jak wychowywać chłopca

Pamiętam ten moment, gdy dowiedziałam się, że najprawdopodobniej będę miała syna. Z jednej strony poczułam radość, z drugiej dopadło mnie przerażenie. „Przecież ja nic nie wiem o wychowywaniu chłopców!” – pomyślałam. Pomijam to, że byłam wtedy w pierwszej ciąży i o wychowywaniu dziewczynek też nie miałam pojęcia, jednak jako kobieta wiem, z czym wiążę się bycie przedstawicielką akurat tej płci. A co może mnie czekać jako mamę chłopca? Jakie stawia się wobec nich społeczne oczekiwania i co utrudnia im bycie po prostu sobą? Właśnie o tym pisze Michael C. Reichert w swojej książce „Jak wychowywać chłopca”.

Jak wychowywać chłopca? Można by powiedzieć, że tak samo jak dziewczynkę – m.in. z dala od stereotypów. Dobrze wiemy, jak duży wpływ mają one na wychowywanie. Przecież „chłopaki nie płaczą”, chłopcy nie powinni „mazać się jak baba”, muszą być twardzi i odważni. Stereotypy na temat męskości są wszechobecne, często powielane automatycznie, bezrefleksyjnie, pod postacią utartych zwrotów („chłopaki tak mają”, „bądź dużym chłopcem” itd.). Powoli się to zmienia, rośnie wiedza na temat tego, co możemy robić, aby nie ulegać powszechnym przekonaniom na temat płci, tym bardziej że często nie znajdują one potwierdzenia w badaniach. Wiele z nich przytacza w swojej książce Michael C. Reichert. Autor dzieli się też różnymi historiami ze swojego gabinetu, gdzie jako psycholog od lat pracuje przede wszystkim z chłopcami, młodymi mężczyznami, rodzicami. Można by uznać, że żadna książka nie nauczy innych, jak wychowywać dziecko. Ale już samo poznawanie cudzych doświadczeń, problemów i tego, jak je rozwiązano może być przecież pomocne.

Czego się oczekuje od chłopców?

W swojej książce Michael C. Reichert pokazuje, w jaki sposób stereotypy dotyczące chłopców, którzy muszą być „twardzi” i „męscy”, mogą spowodować ich wycofanie, prowadząc do gniewu, izolacji, destrukcyjnych zachowań. To, co uważa się za naturalne dla chłopaków, jest wynikiem przystosowania do kultury, która wymaga od nich emocjonalnego stoicyzmu, agresywności, silnej ambicji, rywalizacji. Nierzadko już od małego uczymy synów, że są zachowania pożądane u „prawdziwych mężczyzn” i niepożądane. Mają być odważni, mają dzielnie znosić wszelkie niedogodności, muszą sobie radzić z bólem, tłumić swoje uczucia, wykazywać się wolą walki. Wtłaczanie chłopców w normy męskości dzieje się kosztem ich emocjonalności. A jak pisze Reichert: „Brak kontaktu z własnymi emocjami jest marną strategią na życie”.

Jak wychowywać chłopców z dala od stereotypów? (wywiad)

Dopiero od niedawna pozwala się chłopcom na bycie wrażliwymi, pełnymi emocji. Mimo to nadal można spotkać się z różnymi uwagami na ten temat i to niekoniecznie tylko ze strony starszego pokolenia. Według niektórych nawet mały chłopiec szukający wsparcia w ramionach mamy to kandydat na maminsynka, przy czym określenie to często bywa wykorzystywane, aby go zawstydzić. Jak pisze Reichert, nie pozostaje to bez wpływu na zachowania matek. Uznaje się, że „matka utrzymująca emocjonalną bliskość synem, który osiągnął wrażliwy wiek powiedzmy pięciu lat, zachowuje się nieodpowiednio. Jest tą duszącą go siłą, która nie pozwoli mu dorosnąć i stać się silnym, niezależnym mężczyzną”.

Tymczasem bliska relacja to przecież fundament, który wpływa na resztę życia. Reichert pisze wprost – chłopcy potrzebują mocniejszych, a nie słabszych więzi. W tym poradniku autor pokazuje, co można zrobić, aby taką więź budować, jak otaczać chłopców troską i jak wspierać ich w stawianiu czoła mitom na temat męskości.

Potęga relacji

Ta książka to przewodnik po życiu chłopców – od narodzin po dorosłość, choć autor najwięcej miejsca poświęcił okresowi nastoletniemu. Są tu omawiane m.in. takie obszary z życia dorastających chłopców, jak: emocje, relacje społeczne, edukacja, miłość, seks, stosunek do ciała, zdrowie, sport, przemoc. Reichert podaje wiele przykładów problemów i zagrożeń, z którymi mierzą się chłopcy, a których my, rodzice, wolelibyśmy uniknąć (np. pisze, że młodzi mężczyźni częściej popełniają samobójstwa, rzadziej korzystają z opieki zdrowotnej, częściej sięgają po używki, podejmują ryzykowne zachowania itd.).

Więcej o tej książce mówi jej podtytuł: „Potęga relacji w kształtowaniu dobrych ludzi”. „Chłopcy są przede wszystkim ludźmi, a ci najlepiej się rozwijają w relacji z tymi, którzy o nich dbają, w środowisku, które daje poczucie bezpieczeństwa, miłości i akceptacji” – pisze Reichert. Chłopcy, podobnie jak dziewczynki, mają takie same podstawowe ludzkie potrzeby, za którymi warto podążać. Wskazówki, jak to robić, znajdziesz w tej książce. Nie są one jednak podane na tacy, nie ma tu gotowych recept. Pomiędzy opisami poszczególnych przypadków i przytoczonymi badaniami autor dzieli się wnioskami, jak stworzyć chłopcom takie dzieciństwo, które pozwoli im wyrosnąć na pewnych siebie i swojej wartości mężczyzn. I nie jest to pozycja dobra tylko dla rodziców, lecz także dla nauczycieli, wychowawców, trenerów, opiekunów i wszystkich, którzy w swojej codziennej pracy mają do czynienia z dziećmi.

Autor: Michael C. Reichert
Tytuł: Jak wychowywać chłopca. Potęga relacji w kształtowaniu dobrych ludzi
Premiera: 30 września 2020
Wydawnictwo: Mamania

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *