Przygotowania do ciąży

Widzę to dosyć często. Ktoś pyta na jakiejś grupie o przygotowania do ciąży, czy polecenie dobrej książki na ten czas, a zaraz ujawni się jakaś doświadczona mamuśka, która to wyśmieje. Że po co, a na co, lepiej zajmij się tym, na co ci później dziecko nie pozwoli. I że przecież nie da się do tego przygotować. Fakt, życie może nas zaskoczyć scenariuszami, jakie nam się nie śniły. Nie wiem jednak, co śmiesznego jest w tym, że ktoś myśli o swoim zdrowiu czy stanie wiedzy, jeszcze zanim zobaczy dwie kreski na teście ciążowym. Dla jednych to fanaberia, przesada, przewrażliwienie, dla mnie to raczej odpowiedzialność.

Mam czasami wrażenie, że w sieci z większym zrozumieniem spotykają się historie, jak to kobieta zalała się w trupa na imprezie i dopiero później okazało się, że była już wtedy w ciąży, niż to, że się dobrze przebadała, zanim w nią zaszła. Rozumiem, że wiele ciąż jest nieplanowanych i po prostu o przygotowaniach nie ma za bardzo mowy. To częsta sytuacja – kto wie, może i mnie kiedyś spotka. Jeżeli jednak są ku temu warunki i ktoś działa z wyprzedzeniem, to co w tym dziwacznego?

Kosmitka

Ja akurat dla niektórych jestem z kosmosu, bo przygotowania do ciąży zaczęłam dwa lata przed rozpoczęciem starań o dziecko. Przebadałam się, uzupełniłam wszystkie niedobory, wyleczyłam zęby, wzięłam się za aktywność fizyczną, bardziej zainteresowałam się zdrowym odżywianiem i mocno zmieniłam swoje nawyki żywieniowe. Przy okazji dowiedziałam się po przebadaniu krwi, że mam zbyt wysoki poziom homocysteiny, co m.in. zwiększa ryzyko poronienia, czy wystąpienia wad wrodzonych u dziecka. Moim zadaniem było więc unormowanie tego wyniku.

Oczywiście nie da się wszystkiego przewidzieć, czy zaplanować, ale ile mogłam zrobić ze swojej strony, to zrobiłam. I cieszę się, że wokół mnie jest kilka takich kosmitek.

Nie uważam też, że każdy powinien tyle czasu poświęcić na przygotowania, bo to indywidualna sprawa. Jednak już rok czy nawet pół roku robi różnicę i naprawdę można w tym czasie sporo zdziałać.

Kolejny etap

A co dalej? Załóżmy, że już jesteś w ciąży i pytasz gdzieś o dobrą książkę na ten czas, czy podesłanie linków do wartościowych treści. Salwa śmiechu. Nie wiem, czy niektórym się wydaje, że te czytające ciężarne to chcą się dowiedzieć, jak wychować dziecko, czy radzić sobie z buntem dwulatka? Nie sądzę. Prędzej może chcą coś poczytać o fizjologii porodu, rozwoju dziecka czy samej laktacji. Ale być może trudno to pojąć komuś, kto nigdy do takiej książki nie zajrzał. A serio, całkiem fajnie jest zdobyć niektóre, rzetelne informacje trochę wcześniej, niż później nerwowo przeszukiwać Internet z płaczącym wniebogłosy dzieckiem przy cycku (albo też nieco wcześniej niż przed szkołą rodzenia, do której wiele osób trafia w trzecim trymestrze ciąży). Wiadomo, życie weryfikuje, rzeczywistość może znacznie odbiegać od wyobrażeń, ale w edukacji przedporodowej nie chodzi o snucie idealnych wizji, jak to pięknie wszystko będzie, gdy pojawi się dziecko. Raporty Fundacji Rodzić po Ludzku naprawdę pokazują, że świadome przygotowanie do porodu ma wpływ na jego przebieg.

Sprawdź jeszcze: 2 elementy, bez których karmienie piersią może być trudniejsze

Jeżeli więc…

Ty nie czujesz tematu, nie masz takiej potrzeby, aby się przygotowywać do czegokolwiek i zrobić coś więcej, niż kupić wyprawkę, to może po prostu powstrzymaj się od kąśliwych uwag? W XXI wieku, kiedy to niektórzy nadal wierzą, że w ciąży lampka wina raz na jakiś czas czy jeden papierosek nie zaszkodzą, nie mam zbyt wielu nadziei, że ten tekst cokolwiek zmieni. Jeśli jednak chociaż jedna osoba coś ze sobą zrobi, zanim zobaczy te dwie kreski, to może ma to sens. Od zdrowia mamy naprawdę zależy bardzo dużo. Od zdrowia taty też, więc swojego faceta również warto w to wszystko włączyć.

Chyba nikt nie powie, że nie warto.

Przeczytaj jeszcze:

Plan porodu – dlaczego ma sens, choć wiele osób twierdzi, że go nie ma?

O co zadbać przed porodem? 11 spraw, o których warto pamiętać

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *