Już jest! Długo wyczekiwany Mały Człowiek w końcu zjawił się na świecie! Już przebierasz nogami, już nie możesz się doczekać, kiedy go poznasz i wreszcie zobaczysz jego rodziców! Co to będzie za spotkanie! Nasz krótki przewodnik przypomni Ci o kilku podstawowych sprawach, dzięki którym te odwiedziny u noworodka nie będą ostatnimi.

Już słyszę te głosy – „To może lepiej w ogóle nie przychodzić, nic nie mówić, bo jeszcze zrobi się coś nie tak!”. No raczej! Jeżeli zadbanie o komfort świeżo upieczonych rodziców i ich dziecka jest dla Ciebie wyzwaniem, to warto przemyśleć cel takiej wizyty. Wiele zależy od podejścia rodziców dziecka i relacji, jaka Was łączy, ale raczej nie zaszkodzi pamiętać o kilku poniższych sprawach. To nie są chyba zbyt duże wymagania.

No to lecimy!

Daj im czas

W piątek wychodzicie ze szpitala? To my wpadniemy w sobotę!

O ile jesteś świeżo upieczoną babcią, która nie może się doczekać, aby poznać wnuka/wnuczkę, to jeszcze zrozumiałe, w innym przypadku może jednak warto poczekać te kilka dni/tygodni, a najlepiej się w ogóle nie wpraszać, tylko zaczekać na sygnał od rodziców dziecka. Oni sami dadzą znać, kiedy są gotowi na przyjmowanie gości. Niektórzy lubią, gdy tłumy zjawiają się w ich domu zaraz po wyjściu ze szpitala, inni wolą przez pierwsze tygodnie pobyć sami albo tylko z najbliższą rodziną. Warto pomyśleć nie tylko dziecku, lecz także o jego mamie. Ona właśnie trochę przeszła, nawet jeśli nieźle się czuje, to odpoczynek naprawdę jej się należy. Chyba że chcesz wpaść na chwilę, aby zostawić obiad na najbliższe dni albo pyszny deser, zabrać gdzieś starsze dzieci, czy dostarczyć świeże warzywa z działki – to co innego! Ale najpierw zapytaj, czy to w ogóle potrzebne, bo nie zawsze tak musi być.

Szanuj ich czas

Godzinami można wpatrywać się w tego Małego Człowieka! Takie to cudeńko! Ojoj, trochę się chyba zasiedzieliśmy. Ach, ten czas tak szybko leci. To teraz będziecie kąpać? To może zostanę, popatrzę! Nie mogę przyjść o 18.00? Za późno? Mhm…

Wiesz, to wszystko zależy. Jeżeli jesteś z rodzicami dziecka naprawdę blisko, to nikomu to może nie przeszkadzać. Ale jak jesteś jakąś dalszą krewną, to może jednak patrz na zegarek i dopasuj porę wizyty do rytmu dnia młodych rodziców i noworodka. No i pamiętaj, że nie tylko Ty chcesz zobaczyć maleństwo. Być może ustawia się już jakaś kolejka i nie jesteś jedyną osobą, która wpadnie danego dnia w odwiedziny.

Bądź zdrowy

Niby trochę łamie Cię w kościach, z nosa trochę leci, no ale przecież to nic takiego, w końcu gorączki nie masz. Przecież nie nakichasz na dziecko, wiesz, że tak się nie robi! I że w dłonie się nie kaszle, no jak, nigdy w życiu, miesiące pandemii zrobiły swoje, wiesz, że tak nie można. Podstawy bezpieczeństwa znasz, a spotkanie trochę szkoda odwołać. A ta wysypka u Twojego dziecka to też taki tam drobiazg – wiadomo, jak to u przedszkolaków, zawsze coś, a ono przecież też chce zobaczyć bobaska.

Serio? Zastanów się jeszcze raz. Idziesz do noworodka, istoty bezbronnej, której odporność nie wspięła się jeszcze na wyżyny. Idź pocieszyć się widokiem bąbelka jak już będziesz zdrowy.

Umyj ręce

No dej mi tutaj to dziecko od razu! O, jaka maluteńka rączka (łapiesz za nią, a maluch za chwilę pakuje ją sobie do buzi).

Niby wszyscy nauczyliśmy się już myć ręce często i wystarczająco długo, no ale żeby tak zaraz po przekroczeniu progu iść prosto do łazienki? Tak bez wylewnego powitania, wyściskania głównego bohatera? Tak, właśnie tak. Idź najpierw umyć ręce. Tyle się naczekałeś(-aś), żeby zobaczyć to dziecko, te dodatkowe 30 sekund jakoś przeżyjesz.

Nie całuj

Cmok, cmok w malutkie rączki! Stópki! Główkę! I tak każdy, kto odwiedzi dziecko. Dzisiaj ty wycałujesz maleństwo, wczoraj wpadła ciocia Krysia i zrobiła to samo, przedwczoraj jeszcze ktoś inny obsypał całusami tę maleńką główkę. Oj tam, higiena. Już nie bądźmy tacy przewrażliwieni.

Może jednak bądźmy. Dawanie całusów noworodkowi pozostaw jego rodzicom i ewentualnie najbliższym osobom z jego otoczenia.

Nie oczekuj, że będziecie obsługiwani

Jakie pysze ciasto! Sama piekłaś? Dasz przepis? Aha, nie piekłaś, mhm, no dobre, naprawdę.

Lepiej sam(a) coś przynieś. Na tyle, na ile ogarniesz przed wizytą. Przyda się, nie zmarnuje. Nie oczekuj, że świeżo upieczeni rodzice będą się uwijać w kuchni, aby przygotować coś dla gości. Możliwe, że spali tej nocy trzy godziny. Daj im żyć. I jeść.

Nie komentuj

Karmisz piersią? Jak to nie, przecież to najlepsze. Co chwilę płacze, pewnie masz słaby pokarm. A dajesz mu herbatkę? I po co tak nosicie, tylko się przyzwyczai. Miałaś nacinane krocze?

Repertuar rad udzielanych świeżo upieczonym rodzicom i niewybrednych komentarzy jest naprawdę szeroki. Wyobraź sobie, że każdego dnia od różnych osób słyszysz porady na ten sam temat, przy czym wiele z nich jest skrajnych, wykluczających się nawzajem i w dodatku nie mają nic wspólnego z aktualną wiedzą medyczną. A do tego jeszcze komentarze, co robisz nie tak, jak wyglądasz, że brzuszek to jeszcze widać… Tu naprawdę potrzeba trochę taktu. Jak nikt nie prosi o radę, to może jej nie udzielaj. Możliwe, że jest zbędna.

Zapytaj, zanim weźmiesz na ręce

Daj, ja potrzymam. No chodź tu do mnie maleństwo drogie. No czemu płaczesz, już, już. Oj płacze, to oddaje mamie albo zaczekaj jeszcze trochę pobujam. Odwiedziny bez trzymania dziecka to się nie liczą!

Liczą. Nie każdy może chcieć, aby jego dziecko wędrowało z rąk do rąk. Dla noworodka to naprawdę sporo wrażeń – przekładanie, nowe zapachy, głosy, dotykanie. Nie każde dziecko to lubi. Może podczas odwiedzin sobie zaśnie, a odreaguje to wszystko później? Ty tego możesz nie wiedzieć, ale rodzice dziecka mogą znać to doskonale, bo mają to na co dzień. Nie nastawiaj się, że od progu dostaniesz dziecko do rąk. A jeśli bardzo tego chcesz, zapytaj, czy możesz potrzymać maleństwo. Zwykle mało kto odmawia, ale jak tak się stanie, to się nie obrażaj, tylko szykuj order dla świeżo upieczonych rodziców za ich asertywność.

Nie pal i nie przesadzaj z perfumami

Papierosek tuż przed pójściem w odwiedziny albo w trakcie? Oj tam, oj tam. Albo wylanie na siebie pół flakonu perfum. Rodzicom dziecka i reszcie otoczenia trudno to znieść, a co dopiero noworodkowi. Serio, to Mały Człowiek, on czuje. I to dla niego nowy i intensywny bodziec, którego bardzo może nie chcieć doświadczać.

Uszanuj potrzebę intymności

A po co tak się kryć z karmieniem do drugiego pokoju? Zajrzę tam do Ciebie zaraz! Oooo a co tu robicie? Karmienie? Wstydzisz się? Daj spokój, nie chowaj się!

Bez komentarza. Serio, jak mama chce nakarmić dziecko w spokoju, komfortowo, to jej sprawa. Patrzenie na karmienie i komentowanie jak ono przebiega pozostawmy może położnej, która wpadnie z wizytą patronażową. Niektóre mamy od razu karmią piersią przy gościach, inne wolą udać się do innego pomieszczenia. I to jest wyłącznie ich sprawa.

Nie chwal się na Facebooku

Jakie piękne dziecko! Zrób nam zdjęcie! Klik! I już na fejsie ciocia z bąbelkiem!

Chcesz się pochwalić cudzym dzieckiem w internecie? Zapytaj o zgodę jego rodziców. Nie informuj też całego świata, że maleństwo jest już na świecie. Zostaw to jego rodzicom. Całkiem możliwe, że sobie tego nie życzą.

Obdarz uwagą nie tylko noworodka

Wiadomo, taka wizyta koncentruje się na dziecku, ale całkiem miło jak zapytasz też jego rodziców (a zwłaszcza mamę) o ich samopoczucie i wrażenia z pierwszych wspólnych dni/tygodni. A jeżeli noworodek ma rodzeństwo, to nie zachowuj się tak, jakby go nie było. Miło, jak jemu także przyniesiesz jakiś drobiazg.

Zaproponuj wsparcie

Jeżeli masz bliskie relacje ze świeżo upieczonymi rodzicami, zaproponuj, że możesz od czasu do czasu przyjść i zająć się maluchem, aby mama mogła w spokoju wziąć prysznic albo zjeść ciepły posiłek, zwłaszcza jeżeli jej partner wrócił już do pracy. Możesz też przyjść z obiadem, zrobić zakupy, czy załatwić jakieś sprawy. Daj znać, że chętnie pomożesz, ale się nie narzucaj. I nie obrażaj, jeżeli usłyszysz odmowę. Ty masz prawo proponować, inni mają prawo odmówić. I odwrotnie 😊

O czym jeszcze warto tutaj wspomnieć?

Przeczytaj jeszcze:

Jak dobić świeżo upieczoną matkę – poradnik dla najbliższych

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *