Mogłabym napisać wzniosłe słowa o tym, dlaczego warto karmić piersią. O tym, że to najlepszy pokarm dla dziecka, o unikalnym składzie i niesamowitych właściwościach. O tym, że jest najzdrowszy i ma wpływ na rozwój malucha. O tym, jak bardzo karmienie wpływa na bliskość i budowanie więzi. Mogłabym przytoczyć na ten temat wiele badań naukowych czy analiz albo odesłać do konkretnych źródeł. Bo to wszystko prawda i jest to niesamowicie ważne. Zrobię jednak inaczej.

Skupię się na innym, ważnym dla mnie aspekcie:

KARMIENIE PIERSIĄ JEST PIERUŃSKO WYGODNE.

Im dłużej karmię, tym bardziej utwierdzam się w przekonaniu, że jak dla nie ma innego tak uniwersalnego i skutecznego narzędzia macierzyńskiego jak karmienie piersią. Jego wielofunkcyjność jest nie do opisania. A przy tym najlepsze jest to, że karmienie piersią to dobro w najczystszej postaci. Nie da się nim przedobrzyć czy wyrządzić krzywdy. A jeśli weźmie się pod uwagę zwykłą, normalną codzienność matki z całą masą obowiązków, to karmienie zajmuje u mnie zaszczytne miejsce na liście pt. „Jak ułatwić sobie życie”. Dlaczego?

Warto karmić piersią, bo:

  • Nie trzeba po nim sprzątać – odpinasz stanik, przystawiasz dziecko, zapinasz stanik – gotowe! Zero naczyń, zero sprzątania! Żadnych butelek, żadnych opakowań (zero waste!).
  • Nie musisz się martwić, że dziecko zgłodnieje – możesz wylądować w szczerym polu, utkwić na szczycie góry, zabłądzić na pustyni, a Twoje dziecko i tak może czuć się bezpiecznie – nie zgłodnieje o żadnej porze dnia czy nocy i dostanie zawsze bardzo wartościową przekąskę. Open bar 24/7.
  • To najlepszy środek uspokajający – gdyby działał tak na dorosłych, byłby sprzedawany w kapsułkach. Płacz, smutek, ból, dyskomfort, marudny dzień – karmienie piersią przybywa z pomocą.
  • Ułatwia życie w nocy – dziecko się budzi, bierzesz je do łóżka (o ile już go tam nie ma), przystawiasz do piersi i śpicie dalej. Zero wstawania, zero nocnych wędrówek po domu, kilka minut snu zaoszczędzonych.
  • Nie trzeba się o nic martwić – mleko mamy ma zawsze dobrą datę ważności, nie może się wyczerpać, jest zawsze w odpowiedniej temperaturze i zawsze jest gotowe do podania. Czego chcieć więcej?
  • Możesz to zrobić wszędzie – dosłownie wszędzie, bez względu na to, co na temat publicznego karmienia piersią piszą w internetach.
  • To najlepszy interes życia – nie wydajesz ani złotówki, a inwestujesz w zdrowie i rozwój dziecka.
  • Jesteś na bieżąco/nadrabiasz zaległości/to czas dla Ciebie – która z Was w trakcie karmienia nie scrolluje fejsa? Nie czyta artykułów? Nie ogląda serialu? Nie czyta książki? Nie rozmawia przez telefon? Nie ucina sobie drzemki? W trakcie karmienia możesz to wszystko robić i nikt nie ma prawa Ci zarzucić, że trwonisz czas ;).

Gdyby ktoś pytał, dlaczego jeszcze karmię piersią, to na podstawie tego, co powyżej, można ukuć prosty wniosek: karmię piersią, bo jestem leniwa (ewentualnie wygodna) i skąpa. I jest mi z tym niepojęcie dobrze :).

I żeby było jasne – ten wpis nie ma na celu porównywania karmienia naturalnego do karmienia mieszanką. Tekst jest o karmieniu piersią. Po prostu.

A w tym, aby karmienie piersią się udało i można było czerpać z tego, co powyżej, pełnymi garściami, przydają się dwa elementy. Pisałam o nich tutaj:

2 elementy, bez których karmienie piersią może być trudniejsze

1 thought on “Karmienie piersią jest dla leniwych i skąpych

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *